02.10.2004 :: 19:11 //
Komentuj (10)
" (...) W tych zabawach strychowych, gonitwach i skokach poprzez pełne sąsieki i góry jabłek zdarzało się Cezaremu dopadać panny Karoliny, chwytać ją i trzymać w objęciach. Raz nawet zdarzyło mu się trzymać ją znacznie dłużej, niż nakazywały okoliczności i prawo zwycięstwa - tudzież zdarzyło mu się dotknąć w przelocie ustami jej policzka, różowego i świeżego jak jabłko najkraśniejsze i najwonniejsze. Po tym ostatnim wypadku nastały kwasy, dąsy, parogodzinne: "stanowczo nie rozmawiam z panem" - lecz nadeszło również i ułaskawienie z zastrzeżonym najmocniejszego usiłowania poprawy (...) "
" (...) Ogladając się na wszystkie strony przekroczyła na palcach jego progi. Lecz zaledwie drzwi się zamknęły, Cezary groźnym gestem wskazał na bieliznę leżącą na stole i zapytał: - kto śmiał zajmować się jego kołnierzykami? - Z trwogą, z lękiem przyznała sie do winy. I tu właśnie nastąpił natychmiastowy wymiar kary. Cezary pochwycił ją w objęcia i przetańczył z nią przed lustrem kilkakrotnie figurę shimmy. Panna Karolina szeptała z cicha, że ktoś może wejść (...). Gdy zaś wciąż i natrętnie labidziła o tej swojej zgubie (...) - zamknął jej gadatliwe usta tak długim pocałunkiem, żeby ją właśnie uchronić od gadania (...)> Wtedy na dobre zamilkła. Zamilkła na długą, zapomniałą chwilę, kiedy w piersiach serca z nienasyconej rozkoszy ustają, a świat kędyś w przestrzeń ucieka (...) "
04.10.2004 :: 16:44 //
Komentuj (17)
"Przenikaliśmy wciąż głębiej i głębiej w jądro ciemności. (...) Wędrowaliśmy po przedhistorycznej ziemi, po ziemi mającej wygląd nieznanej planety..."
* Coś specjalnie dla Ukasza ;P Bo to jądro tak utkwiło mu w pamięci :P Może to z powodów jakiś kompleksów albo prośba do Boga bo dał za mało :P
"Czas nie stanął w miejscu (...)
To już jest nie ważne dziś dla mnie..."
* Czy kiedyś wszystko wróci do starego porządku ? Nie lubię zmian... Tak strasznie ich nie lubię... :( A wszystko wokół się zmienia... na niekorzyść... I zastanawiam się czy znowu będę potrafiła się z tym pogodzić, znowu... jaka będzie moja reakcja na to wszystko...
* "Boję się co zrobię jak zobaczę go z tą inna... Nie wyobrażam sobie by przy jego boku była ta inna... Inna a nie ja..."
- ja też się boję... naprawdę... (K. poradzisz sobie wierzę;* )
* ale:
"TU NIKT NIE PISZE LEGEND,
ONE RODZĄ SIĘ SAME."
06.10.2004 :: 16:44 //
Komentuj (30)
ŚWIEŻO PRAŻONE ORZESZKI ZIEMNE (21%) I CHRUPKI RYŻOWE(15%) W KARMELU (25%) OBLANE MLECZNĄ CZEKOLADĄ.
Składniki: cukier, orzeszki ziemne, ryż, cukier inwertowany, tłuszcz roślinny, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, laktoza, tłuszcz mleczny, substancja utrzymująca wilgotność (glicerol), serwatka w proszku, syrop glukozowy, utwardzony tłuszcz roślinny, sól, emulgatory (lecytyna sojowa, mono-i, diglicerydy kwasów tłuszczowych), ekstrakt słodowy, cukier gronowy, aromat.
To wszystko sztuczne, a tak uzależnia ;P I na dodatek nabija kalorie każdego dnia... ;P
15.10.2004 :: 10:30 //
Komentuj (40)
Zawieszam na jakiś czas moja pracę notkowa na tym moim przewspaniałym blogu ;P
I to nie z powodu braku czasu, braku weny jaką co niektórzy mają ;P ale z powodu braku dostępu do internetu... i jeszcze paru, albo parunastu rzeczy... :P
No tak... tak właśnie jest że mam szlaban :] nie szlaban tylko szlabany! ;P ale nie jest tak strasznie jak się na początku wydawało :D
Pozdrawiam wszystkich którzy byli, są i pamiętają o mnie i o blogu:P
** W szczególności chciałam uściskać i podziękować dwóm Osobom które zrobiły dla mnie coś niesamowitego! Coś dla mnie bardzo ważnego i co można nazwać prawdziwą przyjażnią, taką bezinteresowną i szczera... Cieszę się że właśnie te Osoby stanęły na mojej drodze, że właśnie Je poznałam...
M. , A. - Dziękuję bardzo! :*
*** " (...) chciałem dać coś dobrego
dałem tylko siebie
los okrutnie ze mnie drwił
gorzkich nauk nie oszczędził mi
chciałem wnieść coś nowego
chciałem mieć więcej wiary
los okrutnie ze mnie drwił
mojej wiary nie odebrał mi (...) "
**** Znałazł mnie ... **** ( P. :* )