02.11.2006 :: 01:18 //
Komentuj (3)
i powracam na nowo do
hit my heart, illussion, satisfaction, ecstasy.
bo wtedy przypominam sobie szkolne fantastyczne lata: parapety na przerwach i poza nimi, szatnie, wycieczke, ta ciepla i kolezenska atmosfere na niej, cudne dyskoteki z najblizszymi znajomymi z klasy i szkoly, wszytkie te szczesliwe i placzliwe chwile, wzloty i upadki rozdartego licealnego serca nastolatki, decyzje i rady przyjaciolek w kazdym momencie, pierwsza chorwacje z Wariatami:p , i w ogole stare dobre czasy, ktore minely i juz nigdy nie powroca..;(
na szczescie - muzyka i wspomnienia pozostaje na zawsze! ..:)
09.11.2006 :: 01:44 //
Komentuj (1)
i chociaż strasznie tęskno bo Madzieńka powrocila do Krkowa, BejBe moje w Rz, Aga na uczelni, i chociaz niby nic takiego się jeszcze nie wydarzyło, ale od dzisiaj zrobiło sie baaardzo pozytywnieee :)
może dlatego że jestem w oczekiwaniu na to co bedzie?
wieczorem arka z BejBe i zwariowanymi ludźmi z roku, w sob urodziny Siuni w domu, Agi w planet, a w przyszły week w koncu z Lbna powraca do mnie na pare dni Kasiula i też się szykuje długi powrót do rzeczywistosci ;p
a w grudniu to na co czekam z utęsknieniem najbardziej, powrót [Kaczooora!;*]
i tak zamigotał MÓJ świat tysiącem barw! :)
11.11.2006 :: 01:32 //
Komentuj (5)
koolowa arka, 09.11
piotrek: "dziewczyny jak wy nieziemsko dziś wyglądacie!"
marcin: "beata wyglądasz jak księżniczka z egiptu"
witek: "fajne masz kolczyki, naprawdę fajne są"
david & kamil: "fajne kolczyki i ta opaska, super serio"
adam: "ale ty beata na niewinną nie wyglądasz, katarzyno ty się nie śmiej bo ty zresztą też nie wyglądasz na niewinną"
i oprócz małej sprzeczki, najpierw dwóch potem czterech koolowskich kolegów, w której mało nie oberwałam będąc między nimi,
i oprócz znajomych, których już nie znam (tych dwoje ciągle siebie wartych),
impreza z moją socjologią będzie zawsze zaliczna do udanych.. :)
P.s BejBe! dziękujeeee za to i za tamto ;*
24.11.2006 :: 19:02 //
Komentuj (2)
11 listop. 06
najpierw urodzinki Siuni w Jastkowicach, gdzie było bardzo miło i sympatycznie :) pomimo że ominęło mnie przebieranie w stroje z lat 60 :p
później Planeta i urodzinki Agi, udana imprezka, zważywszy na to ze loże miałyśmy za darmo, a do tego w towarzystwie samych Panów od siatkówki ;D
no i od tej zabawowej soboty tak się zaczęło z panem M.
a co będzie, dalej?
to się okaże :)
28.11.2006 :: 21:40 //
Komentuj (3)
oooch,
ideał ?!