po meczu w Rzeszowie ogarnęły mnie na jakiś czas pozytywne wibracje ;p bawiłam się świetnie i mam czego chciałam choć zdjecia utkwiły w paszczy komputera ;p nastał już grudzień, każdy student zbliżaja się do finału semestru, ale czy pójdzie dalej to się okaże, bo niektóre "wyspy zwane PROFESOR robią wielkie fale żeby te inne gówna nie dopłynęły do swoich wysp" ;p teraz chcę zaliczyć kolokwium ze wszytkiego co jest mi dane, chcę by pani mgr z niemca nie była suką, jak ją malują, poza tym brakuje mi czasu i nie mam pojęcia gdzie się on podziewa ;p czytam w mksie, przepisuję na wykładach, staram się uczyć wszędzie.. i właśnie teraz przydałaby mi się szatnia ta nasza szkolna szatniowa ucieczka ale tutaj nie da się już zejść do szatni i po prostu sobie nie pójść bo po pierwsze nie ma szatni a po drugie nawet gdyby była to już wtedy nie byłoby sensu w ogóle z niej wychodzić... |
| Tak napisali przyjaciele Grzybiarek: |
| 05.12.2005 :: 10:07 :: 83.18.170.154 Lukasz nie no beatka tobie?:P |
| 03.12.2005 :: 19:28 :: 80.53.83.34 rabińska hrabio, a bedziesz mi liczył za sok albo paluszki jak przyjde? :P |
| 03.12.2005 :: 13:30 :: 83.18.170.154 hrabia kościelski a tam łabińska przesadzasz:P ja rozumiem ze z nasza szatnia wiele cie laczy w koncu naprawialas w niej rury ale mozna to zastapic:) ja np zastapilem to pierwszym lepszym barem i teraz tam przesiaduje zamiast sluchac durnych wykladow :)a jak cos to zapraszam do mnie tylko po 11 zebym sie wyspal:P joł |
| 01.12.2005 :: 18:25 :: 80.55.78.150 Beatka 3maj się =** a na mecz jeszcze pojedziemy i znowu będzie fajnie ;*3mam kciuki za ten niemiecki :* |
| Ownlog.com :: Wróć |