sobota 21.10.2006 rano szkola, chemia i ja ledwo zywa po bibie wsrod lisci :p potem mecze na mosirze i wieczor z moimi A. i K. najpierw w pokusie, potem nagłe plany planety, zborka u BejBe gdzie byl mezczyzna:p i w ostatecznosci taaaki spontan - domowka! ;D oby wiecej takich! ;) tak wiec od czwartku dzieki tym wszystkim ludziom dochodze do siebie :) i wcale nie narzekam, tylko baaardzo im za to dziekuje! ;** |
| Tak napisali przyjaciele Grzybiarek: |
| Ownlog.com :: Wróć |